Edukacja

Jak uczyć się po pracy i zapamiętywać materiał do egzaminu

Sprawdź, jak rozłożyć naukę na krótkie sesje, ćwiczyć bez zaglądania do notatek i planować powtórki. Przykładowy plan na cztery tygodnie pokazuje, jak połączyć te zadania z pracą.

Opublikowano 6 min czytania
Jak uczyć się po pracy i zapamiętywać materiał do egzaminu

Wracasz z pracy, przygotowujesz kolację i otwierasz materiały z weekendowych zajęć. Po pół godzinie tekst wydaje się znajomy, ale gdy zamykasz zeszyt, trudno wyjaśnić choćby jedno zagadnienie. Problemem nie musi być słaba pamięć: samo czytanie nie pokazuje jeszcze, czy umiesz samodzielnie wykorzystać wiedzę.

Jesienią, po rozpoczęciu studiów zaocznych lub kursu zawodowego, łatwo zaplanować więcej nauki, niż mieści zwykły tydzień. Zamiast obiecywać sobie codzienne dwie godziny, warto ustalić niewielki, powtarzalny plan i sprawdzać jego efekty na zadaniach podobnych do egzaminacyjnych.

Zacznij od wymagań egzaminu, nie od pierwszej strony

Zanim przygotujesz notatki, sprawdź, co właściwie trzeba umieć. Zbierz program zajęć, wymagania prowadzącego, zakres zaliczenia oraz przykładowe zadania udostępnione przez organizatora. Ustal też formę egzaminu, przewidziany czas i dopuszczalne pomoce; aktualne zasady potwierdź u prowadzącego lub instytucji egzaminacyjnej.

Inaczej przygotowuje się do rozmowy ustnej, inaczej do rozwiązywania zadań, a jeszcze inaczej do wykonania określonej czynności. Jeżeli egzamin sprawdza obliczenia, estetyczne streszczenie rozdziału nie zastąpi liczenia. Jeśli trzeba wyjaśniać pojęcia, nie wystarczy rozpoznawać poprawnej odpowiedzi wśród kilku propozycji.

Podziel zakres na konkretne umiejętności. Zapis „statystyka, rozdział drugi” jest mało użyteczny; znacznie łatwiej zaplanować pracę nad takimi zadaniami:

  • obliczyć średnią dla podanego zestawu wyników;
  • wyznaczyć medianę po uporządkowaniu danych;
  • wyjaśnić, jak pojedynczy bardzo wysoki wynik wpływa na średnią;
  • uzasadnić wybór miary w krótkim przykładzie z życia.

Przy każdej umiejętności zaznacz: „robię samodzielnie”, „potrzebuję podpowiedzi” albo „jeszcze nie umiem”. Oceniaj się po próbie wykonania zadania, nie po wrażeniu, że temat jest znajomy. Taka lista pozwala ominąć niepotrzebne przepisywanie rzeczy, które już opanowałeś, i zauważyć braki wymagające pomocy.

Wpisz naukę w tydzień, który naprawdę masz

Najpierw uwzględnij pracę, dojazdy, opiekę nad bliskimi i inne stałe obowiązki. Dopiero potem szukaj miejsc na naukę. Plan oparty na wolnym wieczorze, którego zwykle nie masz, szybko zamienia się w zaległości.

Na początek możesz przetestować poniższy układ. Podane czasy są przykładem organizacji tygodnia, a nie uniwersalną receptą na skuteczną naukę:

  • Poniedziałek, 30 minut: jedno nowe zagadnienie i samodzielna próba.
  • Środa, 30 minut: powtórka oraz kolejne zadanie.
  • Piątek, 30 minut: mieszane pytania z dotychczasowego materiału.
  • Weekend, 45 minut: dłuższe ćwiczenie i ustalenie dalszej pracy.

To łącznie dwie godziny i kwadrans. Taki czas nie wystarczy do każdego egzaminu, ale pozwoli sprawdzić, ile materiału rzeczywiście potrafisz opracować przy swoich obowiązkach. Jeśli zakres jest większy, trzeba zwiększyć dostępny czas, zacząć wcześniej albo ograniczyć inne zobowiązania — samo przyspieszanie czytania nie rozwiąże problemu.

Przypisz sesjom konkretny moment, na przykład po kolacji, zanim włączysz telewizor. W domu współdzielonym z innymi ustal, kiedy potrzebujesz spokoju. Przy pracy zmianowej wybieraj terminy po otrzymaniu grafiku, zamiast przywiązywać się do tych samych dni tygodnia.

Zostaw także termin zapasowy na jedną odwołaną sesję. Nie planuj automatycznie nadrabiania wszystkiego w niedzielę wieczorem, bo wtedy pojedyncza zmiana może zburzyć cały układ.

Sprawdzaj pamięć, zamiast tylko czytać

Najważniejsza zmiana jest prosta: część nauki wykonuj z zamkniętymi materiałami. Najpierw spróbuj odpowiedzieć, rozwiązać zadanie lub wyjaśnić procedurę, a dopiero później sprawdź wynik. Dzięki temu zobaczysz różnicę między rozpoznawaniem treści a samodzielnym jej odtworzeniem.

Przykładową półgodzinną sesję możesz podzielić na cztery części. Jeśli zagadnienie wymaga dłuższego wyjaśnienia, zmień proporcje, ale nie usuwaj samodzielnej próby:

  1. Przez 5 minut przypominaj sobie poprzedni temat. Zapisz odpowiedzi na dwa lub trzy pytania bez zaglądania do zeszytu. Zostaw puste miejsce tam, gdzie nie pamiętasz odpowiedzi.
  2. Przez 10 minut opracuj mały fragment nowego materiału. Przeczytaj wyjaśnienie lub przeanalizuj rozwiązany przykład. Szukaj zasady postępowania, a nie gotowego zdania do przepisania.
  3. Przez 10 minut wykonuj zadania samodzielnie. Zamknij materiały, odpowiedz na pytania albo rozwiąż nowy przykład. Przygotowując się do odpowiedzi ustnej, mów na głos.
  4. Przez ostatnie 5 minut sprawdź pracę. Porównaj wynik z poprawnym rozwiązaniem, popraw błędy i zapisz, co wymaga kolejnej próby.

Przy nauce statystyki możesz wykorzystać przykładowe czasy dojazdu: 10, 15, 15, 20 i 90 minut. Średnia wynosi 30 minut, a mediana 15 minut. Samo uzyskanie tych liczb to pierwszy krok; kolejnym jest wyjaśnienie, skąd bierze się różnica i która wartość lepiej opisuje zwykły dzień w tym zestawie.

Dobieraj ćwiczenie do umiejętności. Fiszki mogą służyć do krótkich pojęć, oznaczeń i faktów, ale nie zastąpią rozwiązywania złożonych problemów. Jeśli uczysz się obsługi arkusza kalkulacyjnego, otwórz pusty plik i wykonaj zadanie bez instrukcji krok po kroku.

Nie przygotowuj od razu setek pytań. Zacznij od kilku związanych z bieżącym tematem i dopisuj następne tam, gdzie ujawnią się trudności. Tworzenie materiałów pomocniczych nie powinno zajmować całego czasu przeznaczonego na ich używanie.

Rozłóż powtórki i zapisuj przyczyny błędów

Nie odkładaj pierwszej powtórki do zakończenia całego działu. W przykładowym planie temat z poniedziałku wraca w środę, podczas weekendowej sesji i ponownie w następnym tygodniu. To punkt wyjścia, nie sztywny kalendarz: trudne zagadnienie może wymagać wcześniejszego powrotu.

Każdą powtórkę zacznij od próby bez podpowiedzi. Jeśli odpowiedź jest poprawna i umiesz ją uzasadnić, możesz odsunąć kolejne sprawdzenie. Jeżeli zgadujesz lub pamiętasz tylko fragment, wróć do wyjaśnienia i później sprawdź się ponownie.

Warto prowadzić krótką listę błędów, ale nie przepisuj do niej całych zadań. Przy każdym potknięciu zanotuj trzy rzeczy:

  • Co poszło źle: na przykład pomylenie średniej z medianą.
  • Dlaczego: nierozumienie pojęcia, pominięcie fragmentu polecenia albo błąd rachunkowy.
  • Co zrobisz następnym razem: wyjaśnisz różnicę własnymi słowami lub sprawdzisz określony krok rozwiązania.

Przyczyna decyduje o dalszej pracy. Jeśli nie rozumiesz zasady, potrzebujesz wyjaśnienia lub konsultacji z prowadzącym; jeśli mylisz się w obliczeniach, przećwicz ten etap. Wielokrotne wykonywanie pełnego zadania może być stratą czasu, gdy trudność dotyczy tylko jednego elementu.

Po poprawieniu błędu wybierz podobny, ale nie identyczny przykład. Powtórzenie wyniku zapamiętanego z rozwiązania nie daje jeszcze pewności, że poradzisz sobie z nowymi danymi.

Przećwicz egzamin i ułóż plan na cztery tygodnie

Czterotygodniowy plan potraktuj jako sposób pracy nad wybranym zakresem, nie obietnicę opanowania całego semestru. Zanim zaczniesz, wybierz materiał, który mieści się w dostępnym czasie. Jeśli termin egzaminu jest odległy, możesz powtarzać taki cykl dla kolejnych działów.

  1. Tydzień pierwszy — rozpoznanie braków. Zbierz wymagania, wykonaj kilka zadań bez przygotowania i podziel materiał na umiejętności. Rozpocznij od podstaw, bez których kolejne tematy będą niezrozumiałe.
  2. Tydzień drugi — nauka połączona z powtórkami. Dodawaj nowe zagadnienia, ale każdą sesję zaczynaj od wcześniejszych pytań. Sprawdź, czy zaplanowana ilość pracy odpowiada tempu, w którym rzeczywiście rozwiązujesz zadania.
  3. Tydzień trzeci — mieszanie tematów. Rozwiązuj zadania z różnych części materiału bez informacji, jaką metodę należy zastosować. Na egzaminie trzeba często nie tylko znać sposób rozwiązania, lecz także samodzielnie go wybrać.
  4. Tydzień czwarty — próba i poprawki. Wykonaj zestaw zadań w warunkach możliwie podobnych do zaliczenia. Pozostały czas przeznacz przede wszystkim na ujawnione braki, zachowując krótkie powtórki pozostałych tematów.

Podczas próbnego egzaminu korzystaj tylko z pomocy, które będą dozwolone, i przestrzegaj przewidzianego czasu. Jeśli zaliczenie jest ustne, odpowiadaj bez czytania notatek. Do oceny wykorzystaj dostępne kryteria lub poproś prowadzącego o wyjaśnienie, czego brakuje w odpowiedzi.

Po próbie oddziel błędy wynikające z niewiedzy od tych związanych z tempem pracy. Brak czasu przy poprawnych rozwiązaniach wymaga innego przygotowania niż szybkie odpowiedzi oparte na zgadywaniu. Zapisz nie tylko wynik, ale też miejsca, w których utknąłeś.

Zmieniaj plan według wyników, nie poczucia winy

Po tygodniu sprawdź, ile zaplanowanych zadań wykonałeś i które potrafisz rozwiązać samodzielnie. Liczba przeczytanych stron lub godzin przy biurku nie wystarcza do oceny postępów. Ważniejsze jest to, co umiesz zrobić bez zaglądania do wzoru.

Jeśli regularnie odwołujesz sesje, zmniejsz ich zakres albo przenieś je na inną porę. Gdy jesteś bardzo zmęczony, krótka powtórka może być rozsądniejsza niż rozpoczynanie trudnego działu. Nie rób jednak ze skracania snu stałego sposobu na znalezienie czasu.

Przy powtarzającym się problemie z jednym zagadnieniem przygotuj konkretne pytanie do prowadzącego. Zamiast mówić „nic nie rozumiem”, pokaż własną próbę i wskaż krok, którego nie potrafisz uzasadnić. Taka rozmowa ułatwia ustalenie, czego dokładnie trzeba się jeszcze nauczyć.

Na początek wybierz jedno zagadnienie i przygotuj trzy pytania, na które powinieneś umieć odpowiedzieć. Wpisz do kalendarza pierwszą sesję oraz powrót do tego samego materiału. Po wykonaniu obu prób będziesz wiedzieć więcej o swoich potrzebach niż po wieczorze poświęconym wyłącznie na układanie idealnego harmonogramu.

Artykuł przygotowała redakcja z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji. Redakcja Jobimi Magazynu · O magazynie

Może Cię zainteresować